Nowości wydawnicze, luty 2010:

Ważne i odważne polskie kino Wojciecha Marczewskiego na DVD plus kilka rzeczy mniej
doniosłych, acz z różnych powodów ciekawych – to nasze propozycje wydawnicze lutowe…
Wojciech Marczewski - Wydawnictwo Kino Polska – DVD – napisy ang.
Box trzech ważnych filmów Wojciecha Marczewskiego nakręconych na przestrzeni lat 1978-1990. Zestaw zawiera jego pierwszy pełnometrażowy film fabularny – „Zmory” na podstawie głośnej powieści Emila Zegadłowicza (wyd. w roku 1935) okrzyknięty jednym z najważniejszych debiutów w powojennym polskim kinie, oraz: „Dreszcze” z roku 1981 i „Ucieczkę z kina Wolność” z roku 1990. Wszystkie zdobyły uznanie publiczności i znamienite nagrody na najważniejszych festiwalach filmowych w Polsce i świecie.
Ich autor jest twórcą bardzo osobnym, wypowiadającym się rzadko i wybierającym drogę wyraźnie inną, niż wszyscy polscy filmowcy. To kino dla ludzi wrażliwych… Z jednej strony niby „na chłodno” opowiadające historię ludzi, czy też szerzej - historię Polski, ale z drugiej strony jednak opowiadające tę historię pełnią emocji… „Zmory” są opowieścią o przekraczaniu „progu dojrzałości”, przede wszystkim w kontekście systemu szkolnego w przedwojennej Polsce. „Dreszcze” są opowieścią o budowaniu świadomości dziecka epoki powojennego polskiego komunizmu. „Ucieczka z kina Wolność” (najzabawniejsza w tym zestawie, choć to bardzo melancholijna komedia…) opowiada o przemianie duchowej cenzora - niegdyś krytyka literackiego, w roku przełomu - 1989 (tak go określił reżyser) – „człowieka spsiałego, pozornie groźnego, lecz w rzeczywistości zastraszonego i samotnego”… Kreację w tym ostatnim filmie stworzył Janusz Gajos – jeden z największych polskich aktorów. Dziś Marczewski nie kręci, poświęca się za to edukacji. Jest współzałożycielem i jednym z głównych wykładowców działającej od 2002 w Warszawie Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy, a od roku 2008 członkiem Rady Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Ufam, że i ta działalność zaowocuje niegdyś poważnym polskim kinem na miarę „Dreszczy”…
„Enen” - reż. Feliks Falk – Monolith – DVD – napisy ang.
„Ja chciałem pokazać, że człowiek jest czasem bezradny wobec tajemnicy drugiego człowieka, wobec tego, co się dzieje w jego mózgu, wobec jego osobowości, tożsamości... Bardzo często nie potrafimy rozszyfrować innych” – mówi o swym najnowszym filmie
Feliks Falk, reżyser nagradzanych na polskich i międzynarodowych festiwalach znamienitych dzieł polskiego kina - "Wodzireja" (1977) oraz "Komornika" (2005). W „Enenie” do dzieł tych się nawet nie zbliżył, ale trzeba zauważyć, że nakręcił bardzo przyzwoity film telewizyjny (może nieco nazbyt hollywoodzki?) ciekawie dotykający chęć rozszyfrowania tajemnicy owego „innego” – tytułowego n.n. Film opowiada historię pacjenta szpitala psychiatrycznego (Grzegorz Wolf), którym interesuje się młody i ambitny lekarz (Borys Szyc). Pacjent sam nie jest w stanie z nikim się porozumieć, nie reaguje na próby kontaktu. Milczy… Lekarz postanawia zastosować wobec niego prywatną terapię, która to może pozwolić odkryć jego tożsamość… Nawet nie podejrzewa, że prawda, którą finalnie odkryje, może być zagrożeniem, a nie wybawieniem…
„Muzykanty wielkiego pola” – Luna Music – DVD
„Muzykanty…” to zapis koncertu bardzo znanej i lubianej w kręgach polskiej world music - Kapeli Ze Wsi Warszawa oraz sporej grupy towarzyszących jej artystów (m.in. aktorów - Arka Jakubika i Igi Cembrzyńskiej, wokalistów - Janusza Radka i Justyny Steczkowskiej a nawet tancerzy!) na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu z zeszłego roku. „Muzykanty...” to także przedziwny „folk-musical” – luźno oparty na wątkach i klimacie książek etnografa, folklorysty i muzealnika Franciszka Kotuli (1900-1983) oraz muzyka jazzowego Tymona Tymańskiego i performera Zbigniewa Sajnoga. To ciąg historii wpisujących się w kulturę polskiej wsi - jej tradycyjną muzykę oraz współczesność. Nie ma co ukrywać - konwencja całości „przedstawienia” jest tu zdecydowanie Gombrowiczowska… I przyznam, że owa konwencja naturalne piękno polskiego folkloru, naturalną konsekwencję naszej narodowej tradycji muzycznej wyznaczanej przez ludowych „prawdziwków” czy też prawdziwych geniuszy muzycznych, bardziej więc tu „zabija” niźli uwypukla… Pierwsze DVD Kapeli Ze Wsi Warszawa może być niemałym zaskoczeniem dla najbardziej oddanych jej fanów. Sceptyków jej dotychczasowych dokonań zaś nie przekona… Dla miłośników happeningu i wyrazistego „fermentu w sztuce” – pozycja pewno obowiązkowa… Żeby postawić sprawę jasno – ja w ludowej, folkowej, muzyce nie szukam happeningu…
„Sygnowano Fabryka Trzciny. Vol. 4” - STX Records – CD
Kompilacja zawierająca najciekawsze nagrania wykonawców, którzy w ostatnich kilku latach występowali w Centrum Artystycznym Fabryka Trzciny na warszawskiej Pradze. Centrum dodajmy niesłychanie pro – kulturalnie aktywnym. Na dwupłytowym wydawnictwie słyszymy nagrania najbardziej znaczących i niezależnych - tak zagranicznych, jak i polskich artystów (a są wśród nich takie tuzy jak: Alice Russell, Matthew Herbert, Jimi Tenor, Lambchop, Waglewski Fisz Emade, czy zespół Raz Dwa Trzy). „Sygnowano Fabryka Trzciny. Vol. 4” to przede wszystkim intrygujący zestaw świetnych nazwisk, których jednak za często nie usłyszymy w polskim radiu… To muzyka. Świetna muzyka! Czasem liryczna, czasem porywająca, czasem klubowa, czasem z kręgu jazzu czy rocka, ale zawsze na wysokim poziomie. Zgrabny, bezpretensjonalny i świeży zestaw na pewno pozwalający odkryć tych wszystkich artystów „z osobna”…
Dagadana – „Maleńka” - Offside Records - CD
Dagadana jest polsko-ukraińskim trio, interesująco łączącym różne style muzyczne - jazz, folk i elektronikę. Zespół tworzą: ukraińska pianistka Dana Vynnytska oraz Polacy - wokalistka Daga Gregorowicz i basista Mikołaj Pospieszalski (syn znakomitego kompozytora, aranżera i basisty – Marcina). Poznali się na krakowskich warsztatach „International Summer Jazz Academy". Ich płytowy debiut odbieram jako „uśmiechniętą obietnicę”, że oto w polskiej niezależnej muzyce mogą w przyszłości jeszcze trochę „namieszać”… Wielkimi plusami tego debiutu są bowiem chęć poszukiwań, chęć budowania własnego języka muzycznego (i scenicznego) oraz duża dawka humoru. A poza chęciami są już na owym debiucie zarejestrowane i umiejętności! Patrz np.: ładnie zbudowana wokaliza jazzowa w singlu promującym wydawnictwo – „Tango”, precyzja i delikatność skrzypiec czy basu Mikołaja Pospieszalskiego (widać genetyczna…), wreszcie ciekawe pomysły kompozycyjne, czerpiące z folkloru ukraińskiego, które przynosi do zespołu Vynnytska.
Maciek Proliński











