2012: okiem GUS

Są powody do optymizmu - mówi prof. Janusz Witkowski, prezes Głównego Urzędu Statystycznego. - Polska gospodarka systematycznie się rozwija. Rok 2011 zakończyliśmy w granicach powyżej 4% wzrostu PKB, to jest zdecydowanie lepiej niż w większości krajów UE.
To dobra podstawa do optymizmu. Myślę, że także dobra jest zmiana struktury czynników wzrostu PKB – większą rolę obecnie odgrywają inwestycje. Ich wzrost o 8,5% w III kwartale 2011 to dobry wyniki, wzrósł także ich udział w tworzeniu PKB, czyli to czego oczekujemy od inwestycji. Mamy też poprawę salda obrotów z zagranicą. Warto również zwrócić uwagę, że są pewne segmenty gospodarki, które trzymają się dzielnie – myślę tutaj o dynamice przemysłu, budownictwa i dziedzin gospodarki, które specjalizują się w eksporcie jak przemysł motoryzacyjny, metalowy, meblarski. Mamy też przemysły, które działają głównie na rynku wewnętrznym jak np. przemysł spożywczy czy produkcja budowlano-montażowa. Bardzo ważny jest fakt, że sytuacja finansowa przedsiębiorstw jest lepsza niż w poprzednim roku. Wprawdzie nie inwestują na maksimum możliwości ale dużo oszczędzają i jeśli tylko pojawią się warunki do ekspansji to przedsiębiorstwa bardzo szybko będą mogły uruchomić środki aby je wykorzystać.
Powodem do optymizmu jest też zaradność polskich przedsiębiorców, którzy świetnie sobie radzą w tych trudnych warunkach, a także ogólnie optymizm Polaków, wyrażający się np. w sprzedaży detalicznej, która cały czas utrzymuje się na wysokim poziomie, wzrastając po 7-8% w każdym miesiącu. Oby te tendencje utrzymały się w 2012 roku. (Źródło: TVN CNBC)











