4.6 C
Warszawa
wtorek, 31 marca, 2020
More

     Łączę światy i… szukam projektów, które mają element dźwigni zmian społecznych

    Więcej Wiadomości

    Zofia Dzik – przedsiębiorca, inwestor, fundator Fundacji Humanites – łączącej tematykę przywództwa oraz człowieka i technologii, w rozmowie z  Maciejem Prolińskim.

    „Wszystko co ludzkie jest mi coraz bardziej obce” – wyznał niegdyś jeden z mych ulubionych artystów Andrzej Kondratiuk. Inny mój mentor – Andriej Tarkowski – gdzieś już w latach 80. mówił nam coś, czego wtedy w Polsce pewno nie rozumieliśmy, ale na pewno bardzo boleśnie diagnozował ówczesny, a zachodni przecież świat – świat wyzbyty z wartości, w tym duchowości… Przyznam, że w całej dzisiejszej dyskusji o naszym człowieczeństwie (a jakże często i praktyce) ginie mi gdzieś człowiek – człowiek w całej rozciągłości – a więc i w metafizyce… Rozpocząłbym więc naszą rozmowę z wysokiego C, i zapytał o Pani zdanie na ten temat…

    Człowiek nie jest tylko rozumem, a już zdecydowanie nie tylko konsumpcją. Człowiek jest czymś więcej, jest istotą złożoną, wielowymiarową. Człowiek to też ciągłe stawanie się… Jakież może być to stawanie się bez tego pierwiastka duchowego, od którego Pan zaczął naszą rozmowę, przywołując tych właśnie artystów? Kiedy w roku 2012 opracowałam i wydałam drukiem model Spójnego Przywództwa™ (Coherent Leadership™) – holistyczny program wdrożenia kultury zarządzania firmą w oparciu o wielowymiarowy rozwój człowieka, program rozwoju liderów  w sferze prywatnej i zawodowej, oparty na filozofii zrównoważonego rozwoju w sferach: fizycznej, umysłowej, emocjonalnej i duchowej – posłużyłam się tam cytatem z ks. prof. Józefa Tischnera: „O człowieku nie można powiedzieć, że jest, albowiem człowiek jest w stadium ciągłego stawania się. Sens tego stawania się leży w tym, by człowiek z osoby, jaką jest przez swoją naturę, przekształcił się w osobowość, to znaczy, by doszedł do pełnego rozkwitu w swych władzach duchowych i cielesnych. Im bardziej człowiek jest osobowością, tym bardziej jest człowiekiem”.

    Tischner pięknie też nam mówił, że istniejemy zawsze dla kogoś… A dzisiejszy człowiek istnieje coraz bardziej obok drugiego… Samotność dotyka już w wielu dużych aglomeracjach 50% Europejczyków, pogarsza się też ich kondycja psychiczna. Wiele wyzwań w tym zakresie doświadczają również takie gospodarki jak Chiny czy Japonia. Żyjemy w stresie i pod presją, zaniedbujemy relacje, uciekamy w świat wirtualny. Podnosi się nas poziom dobrobytu, ale spada satysfakcja z życia.

    Model Spójnego Przywództwa™, stworzony przeze mnie na bazie wieloletnich doświadczeń biznesowych z budowy organizacji w Polsce i Europie Centralno -Wschodniej uwzględnia realia i skutki transformacji gospodarczej i społecznej oraz silną potrzebę rozwoju liderów, ale rozwoju także poza obszarem czysto zawodowym, wydaje się więc też coraz bardziej aktualny, a przeznaczony jest dla firm o wysokiej kulturze organizacyjnej, w której istotny jest rozwój pracownika i jakość jego życia – zarówno w pracy, jak i poza nią. W programie mogą brać  udział dojrzałe firmy, w których działanie rozumiane jest szerzej, a więc nie tylko w kontekście realizacji zysków, ale także wartości… W przywództwie przyszłości ważny będzie nie tylko wynik, ale również sposób jego osiągnięcia. Jeśli chcemy budować kreatywne, innowacyjne organizacje, przyciągać do nich talenty musimy rozwinąć nasz dotychczasowy styl zarządzania.

    Promowanie zrównoważonego rozwoju obejmującego te wszystkie sfery: fizyczną, umysłową, emocjonalną i duchową, stało się też fundamentem działań zupełnie pionierskiej na polskim, ale również na europejskim gruncie Fundacji Humanites, którą założyła Pani blisko 10 lat temu…

    Tak, ta Fundacja nie ma w Polsce, a w zasadzie i w świecie, odpowiedniego benchmarku. Pomysł na tę Fundację – jako organizację, która zajmie się systemowo tematem człowiek i ekosystemem, w który go otacza w kontekście postępującej transformacji technologicznej kiełkował mi w głowie wiele lat. 9 lat temu, kiedy ją zakładałam, ten głos był w zasadzie głosem na pustyni. Przyznam, że na początku ta idea spotkała się u nas z dużym sceptycyzmem, także wśród mych znajomych. Dopiero teraz nadchodzi chyba taki czas, by się zatrzymać i zadumać nad naszym pełnym człowieczeństwem właśnie… A ten model budzi już zainteresowanie w różnych ośrodkach akademickich na świecie.

    Miałam okazję pracować na wielu rynkach (i w Polsce, i np. na rynkach wschodnich), w różnych sektorach – m.in. w sektorze ubezpieczeń, bankowym, budowlanym, motoryzacyjnym, logistycznym, doradczym – miałam okazję obserwować świat w różnych prędkościach. I im wyżej byłam w hierarchii biznesowej tym miałam poczucie, że tego człowieka jest mniej… W Polsce w ostatnich kilku dekadach przeszliśmy przez transformację gospodarczą, jednocześnie transformacja społeczna została zaniedbana. Rozwój gospodarczy nastąpił w jakimś stopniu kosztem kapitału społecznego, zatem wydaje się słusznym, aby myśleć w kategoriach swoistego obowiązku jego rekultywacji. I w tej kategorii jest również wiele osób, które odniosły ogromny sukces ekonomiczny, ale bardzo często opłaciły go rozpadem swoich rodzin, utratą więzi ze swoimi dziećmi, etc. Stąd właśnie pomysł na Fundację – instytucję, której celem jest świadomy, szczęśliwy, otwarty poznawczo i wrażliwy społecznie człowiek.

    Wspierając rozwój jednostki i liderów wartości, wspieramy rozwój społeczeństwa i kapitału społecznego oraz jego transformację w obliczu globalnych trendów, a w szczególności skutków Rewolucji Technologicznej.

    Chcemy tworzyć takie środowisko w domu, pracy, w szkole, mediach, aby każdy człowiek miał przestrzeń do rozwoju swojego potencjału, w oparciu o zdrowe poczucie własnej wartości, wewnętrzny kompas, miłość i wrażliwość społeczną. Chcemy, aby człowiek nie przestawał myśleć, wykorzystał szanse jakie niesie nowa technologia, a nie stawał się jej niewolnikiem.

    Patrzymy kompleksowo na człowieka i jego rozwój w obszarach kluczowych u progu cyfrowej rewolucji: otwartość na uczenie się, dojrzałość emocjonalna, ciekawość świata i ludzi, krytyczne myślenie, wytrwałość, współpraca, branie odpowiedzialności. Swoją misję realizujemy w duchu afrykańskiego powiedzenia: „Potrzeba Całej WIOSKI, aby Wychować jednego człowieka”. Działamy systemowo, w oparciu o stworzony przeze mnie Nielinearny Model Rozwoju Społecznego™, inicjując projekty będące dźwignią zmiany społecznej w czterech głównych obszarach ekosystemu – „naszej Wioski”: Rodzinie, Biznesie (Środowisko Pracy), Edukacji, Świecie Kultury i Mediów.

    Porozmawiajmy przez chwilę przy pomocy jakich narzędzi realizujecie Państwo ten holistyczny program przypominania o człowieku…

    W każdym z wspomnianych wyżej obszarów ekosystemu zawsze szukam sposobów na łączenie różnych, często sztucznie rozdzielonych światów oraz takich projektów, które mają element dźwigni zmian. Biznes stanowi nie tylko siłę ekonomiczną, ale również ogromną siłę wpływu społecznego. Dlatego dużą wagę przywiązujemy do rozwoju przywództwa w biznesie. Fundacja rokrocznie organizuje Konferencje dla Liderów Biznesu propagujące ideę Spójnego Przywództwa oraz pogłębiające zagadnienie Człowieka i Technologii. Ta konferencja to wyjątkowe wydarzenie gromadzące kilkuset właścicieli firm i osób z kluczowej kadry z biznesu. Jedyne takie wydarzenie, które w jednym dniu łączy tematy z wielu ważnych ról liderów w całość, w myśl tezy, że najpierw jesteśmy człowiekiem, potem menagerem, że mamy jedno życie w różnych rolach. W tym roku odbyła się  6. edycja Konferencji.

    Fundacja organizuje też np. projekt „Dwie Godziny Dla Rodziny” – projekt który doświadcza efektu kuli śniegowej. W tym roku odbyła się jego 8. edycja. Akcja, poprzez którą Fundacja zbliża ludzi w rodzinach, w pracy i  przypomina doświadczenie uważnej relacji, dobrej rozmowy. Zachęca do spotkania człowieka z człowiekiem, nie stanowiska ze stanowiskiem. Akcją tą Fundacja zainicjowała również szersze obchody Międzynarodowego Dnia Rodzin (15 maja) , który został uchwalony przez ONZ już blisko 30 lat temu. Elementem akcji jest również symboliczne skrócenie dnia pracy przez pracodawców o dwie godziny, właśnie 15 maja.   Symboliczne, te dwie godziny mają za cel wyrwanie nas z rutyny codziennego dnia i zachęcić ich do poświęcenia więcej czasu na spotkania z najbliższymi. Akcja zmienia się z każdym rokiem w globalny ruch społeczny na rzecz bliskości. Uczestniczy w niej już kilkaset podmiotów – firm, grup kapitałowych, samorządów, szkół, organizacji. Od 2017 roku uczestniczą w niej także pracodawcy z zagranicy, m.in. Niemiec, Wielkiej Brytanii, Czech, Finlandii, y czy Słowacji -łącznie aż 14 krajów, nie licząc Polski. Ta właśnie akcja, myślę, że wpłynęła na wprowadzenie pierwiastka humanistycznego do biznesu.

    Kolejnym naszym dużym projektem, realizowanym tym razem obszarze edukacji, jest, organizowany od 9 lat, cykl Akademii Przywództwa Liderów Oświaty (APLO), wskazując na potrzebę systemowych zmian obszarze przywództwa w edukacji. Jeśli chcemy przygotować młode pokolenie do funkcjonowania w Gospodarce 4.0 musimy istotnie zmienić sposób nauczania. Szkoła we współpracy z domem powinna przygotować dzieci i młodzież do samodzielnego życia, umiejętności uczenia się przez całe życie a nie tylko do najbliższego testu. Szkołę tworzą ludzie i jest ona w dużym stopniu taka, jak jej dyrektor. Aby szkoła mogła dostatecznie szybko reagować na potrzeby otoczenia wymaga, aby dyrektor nie był tyko administratorem tej szkoły, ale faktycznym, angażującym liderem. Skoro powierzamy szkołom nasz najcenniejszy kapitał społeczny – moją ideą było, aby dyrektorzy szkół mogli się kształcić na poziomie zarezerwowanym do tej pory dla najwyższej kadry zarządzającej z biznesu. APLO to innowacyjny, pierwszy w Polsce program rozwoju przywództwa w edukacji oparty o pracę z wiodącymi wykładowcami ze świata biznesu, psychologii, innowacji społecznych, socjologii i pedagogiki, kształcących czołowych liderów biznesu. Fundacja Humanites projektem APLO zapoczątkowała w Polsce systemowe zmiany w zakresie przywództwa w edukacji. Dotychczasowe formy dokształcania dyrektorów szkół, w tym dwuletnie studia przygotowawcze do pełnienia funkcji zarządczych, koncentrowały się w dużej mierze na kwestiach technicznych – prawnych, czy administracyjnych, i nie pokrywały ważnych aspektów, w szczególności tych związanych z umiejętnością zarządzania relacjami z ludźmi.

    W APLO do tej pory uczestniczyło 500 absolwentów – dyrektorów szkół na wszystkich poziomach edukacji, osób z samorządów odpowiedzialnych za edukację oraz ponad 350 osób z najwyższej kadry zarządzającej z biznesu, którzy pracują jeden na jeden z uczestnikami Akademii. . W 2017 roku założyłam Krąg Inwestorów Społecznych Humanites.

    Coraz więcej mówi się dziś o wpływie cyfryzacji, automatyzacji na rynek pracy; Jak tu musimy się wszyscy przestawić na ów nowy czas i jego wyzwania?

    Tematyka Człowieka i Technologii towarzyszy działaniom Fundacji od początku. Sama pochodzę z obszaru biznesu związanego z fintech. Czujemy, że świat przyspiesza, bo postęp technologiczny zachodzi wykładniczo. Wiele pojęć o których słyszeliśmy jeszcze niedawno, w zasadzie jako ciekawostki (AI, Internet rzeczy, blockchain) w chwili obecnej wkracza praktycznie już do każdego sektora gospodarki. Nigdy wcześniej nie byliśmy w sytuacji tak silnego połączenia człowieka i technologii. Dlatego temat człowieka, również w kontekście transformacji technologicznej, jest osią działań naszej Fundacji. A kluczową wydaje się przecież i tu umiejętność ciągłego uczenia się. Bo bez tego trudno będzie podążać za zmianami na rynku pracy, które są nieuniknione. Z każdym rokiem będą znikać pewne zawody i pojawiać się zupełnie nowe. Dla nas, ludzi z pokolenia, które uczyło się raz na całe życie, przestawienie się na ciągłą naukę przez całe życie może być trudnym wyzwaniem. Dlatego uważam, że duża odpowiedzialność ciąży dziś i w tej materii na liderach biznesowych, by przygotować swoich pracowników, ale po pierwsze ludzi, na tę nową rzeczywistość i wesprzeć ich w przekwalifikowaniu. Badania mówią, że do 2026 roku pracę może stracić ponad 50 mln osób.

    W ostatnim czasie sporo uwagi poświęcamy też problematyce wykorzystania twórczego potencjału kobiet i ich roli w gospodarce, czy kulturze. A czy warto w ogóle robić takie proste rozgraniczenie – na to co jedynie męskie, a co jedynie kobiece? Czy Pani czuje się animatorem kształtowania nowego wizerunku kobiet np. w świecie kobiet – managerek?

    Moim zdaniem, najważniejszym kryterium zawodowej oceny powinny być kompetencje i to zarówno w odniesieniu do kobiet jak i mężczyzn. Prawdą jest też to, że kobiety mają generalnie trudniej, zwłaszcza z tym jak godzić życie prywatne i zawodowe. Ja bardzo cenię sobie pracę z kobietami są kreatywne, konsekwentne i sumienne. Świetnie dają sobie radę na stanowiskach kierowniczych. Ja lubię łączyć światy i na pewno, z jednej strony wspieram kobiety, by miały równy dostęp do wielu przestrzeni, w tym zajmowały coraz wyższe stanowiska biznesowe. Z drugiej – jestem za tym, by te światy – zawodowe i rodzinne – nie wykluczały się. Dlatego też od lat jestem wrogiem sformułowania work life balance na rzecz integracji i łączenia ról, bo mamy jedno życie w różnych rolach. W naszym współczesnym polskim pejzażu widać przecież coraz więcej kobiet wielkiego sukcesu (jeżeli defilujemy sukces, poprzez pozycję i stanowiska biznesowe) nieszczęśliwych, bardzo samotnych i prywatnie niespełnionych. Pamiętam jeden z wielkich kobiecych kongresów, gdzie jedna z liderek wyszła i powiedziała:  „Nikt nam nie wmówi, że musimy rodzić dzieci”. Odnosząc się zawsze z dużym szacunkiem do kobiet, które świadomie nie chcą być matkami, przyznam, że w mojej ocenie było to bardzo głupie… i mam wątpliwości czy faktycznie służyło wzmocnieniu roli kobiet, czy stawiało je w jeszcze większym dylemacie…

    I pewno nie poznała do dziś Kondratiuka i Tarkowskiego…  

    Poprzedni artykułSpłacony historyczny dług…
    Następny artykułLekcja pokory…
    - REKLAMA -

    Najnowsze wydanie

    - Reklama -