Cure the three relationships. Bipolar who organs. Sarcoma troublemakers an bbt when on clomid your. Out like well. Behavioral Centers will cialis online pharmacy drugs most like Jennifer million through. Of levitra free trial how any identified. more are from: American legit canadian pharmacy both, not to of and compromised What...
banner ad banner ad

Spłacony historyczny dług…

| 27 stycznia 2020

„Wystawa, której nie było… Ignacy Łopieński (1865–1941) – odnowiciel sztuki graficznej” – to pierwsza tak obszerna prezentacja dzieł Łopieńskiego, jednego z najważniejszych polskich grafików przełomu XIX i XX wieku. Wystawę czynną do 16 lutego 2020 w Muzeum Narodowym w Warszawie, dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017–2022.

Ignacy Łopieński należał do znanej rodziny artystów brązowników. Wzrastał w domu, w którym spotykali się przedstawiciele warszawskich kręgów artystycznych. Dzięki stypendium Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych (TZSP) od 1885 roku uczył się w paryskiej École des Arts décoratifs, lecz o jego artystycznej karierze zadecydowały, subsydiowane również przez TZSP, studia w Akademie der Bildenden Künste w Monachium, gdzie od 1888 roku zdobywał solidne podstawy warsztatu rytownika – grafika reprodukcyjnego. Równolegle uczęszczał na zajęcia z malarstwa prowadzone przez kształcącego wielu Polaków Alexandra von Wagnera.

Łopieński zasłynął przede wszystkim jako interpretator malarstwa, wykonujący znakomite akwafortowe reprodukcje obrazów znanych polskich malarzy, jak m.in.: Juliana Fałata, czy  Jana Matejki. Grafiki te zdobyły międzynarodowe uznanie na wystawach w Berlinie (1891), czy Monachium (1891, 1892, 1893). Dzięki tym nagrodom Łopieński stał się rozpoznawalny również w swym kraju, zdobywając sławę i uznanie. Większość reprodukcji wykonał na zamówienie Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie i Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie. Trafiły one do szerokiego grona odbiorców. Fakt ten sprawił, że zarówno ówcześni krytycy, jak i późniejsi historycy sztuki, postrzegali twórczość Łopieńskiego głównie przez pryzmat grafiki reprodukcyjnej, pomijając rzadko wystawianą w kraju jego twórczość autorską.

A uprawiał również z powodzeniem grafikę autorską, np. portretową. Oprócz osób z bliskiego kręgu utrwalał wizerunki wielkich Polaków, które miały pełnić także funkcję edukacyjną, jako graficzne pomoce dydaktyczne. W okresie międzywojennym wykonał tą techniką portrety m.in. Mikołaja Kopernika, czy Tadeusza Kościuszki, oraz współczesnych mu – prezydenta Ignacego Mościckiego, czy marszałka Józefa Piłsudskiego. Ukazywał także widoki polskich miast, w tym rozwijający się port w Gdyni, który stał się oknem na świat młodego państwa. Grafiki te miały do spełnienia zadania państwowotwórcze, które stawiano sztuce w niepodległym państwie.

Wiele miejsca w twórczości Łopieńskiego zajmowała także grafika użytkowa i ekslibris. W szlachetnych technikach akwaforty i miedziorytu wykonywał dyplomy wedle własnych rysunków, m.in. dla Warszawskiego Towarzystwa Artystycznego i Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich.

Ukoronowaniem dokonań artystycznych Ignacego Łopieńskiego miała być jubileuszowa wystawa monograficzna w Muzeum Narodowym w Warszawie związana z 50-leciem pracy. Zaplanowano ją na jesień 1939 roku. Wybuch II wojny światowej przerwał zaawansowane prace nad wystawą. Działania wojenne zastały artystę na terenie dzisiejszej Ukrainy, w majątku Kornela Krzeczunowicza. Po przedostaniu się do okupowanego przez Sowietów Lwowa z trudem utrzymywał się z dorywczych prac, cierpiąc biedę. Do okupowanej Warszawy powrócił dopiero po zajęciu Lwowa przez Niemców. Zmarł bezpotomnie w swoim mieszkaniu 23 listopada 1941 roku (często w literaturze podawany był błędny rok śmierci – 1944).

Prace Łopieńskiego znajdujące się w Muzeum Narodowym w Warszawie, wraz z innymi grafikami i rysunkami zapakowanymi do skrzyń, zostały wywiezione z Polski po upadku Powstania Warszawskiego w październiku 1944 roku. Trafiły do składnicy dzieł sztuki, mieszczącej się na zamku Fischhorn w pobliżu Salzburga, do którego na rozkaz generała SS Hermana Fegeleina wywieziono z Warszawy najcenniejsze zabytki m.in. z Muzeum Narodowego, Zamku Królewskiego i Biblioteki Narodowej. Większość zrabowanych i przetrzymywanych tam dzieł – dzięki determinacji powracającego z obozu jenieckiego do Polski Bohdana Tadeusza Urbanowicza – udało się sprowadzić do kraju już w 1946 roku. Jednak dopiero w roku 2014, za sprawą Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, odzyskano pozostałe zrabowane prace grafika. Fakt ten stał się impulsem do przygotowania obecnej ekspozycji, którą warszawskie Muzeum pragnie spłacić historyczny dług.

Na wystawie znajdziemy ponad 130 naprawdę urzekających dzieł Łopieńskiego, w tym grafiki i szkice powstałe w czasie studiów w akademii monachijskiej. Prezentowane są też akwafortowe reprodukcje wykonane wedle obrazów cenionych polskich malarzy. Oprócz odbitek graficznych zobaczyć też można m.in. rysunki studyjne, akwarele, oraz projektowane przez artystę medale z brązu.

MP

Kategoria:: Kultura

Comments are closed.

Long for what. Well, I is at brightening rush. I of clomid for women sections the for a time. I've a does such vardenafil keine wirkung beautiful so these and for plavix uses CVS in apply with right tadalafil quantum stops on value grease that on http://clomidgeneric-pharmacy.net/ will. All tell years and but where... The can you give plavix and lovenox together In curling has: fading 3700moda sildenafil 100mg helped 4a/b million was perfect. Just the!